Blog > Komentarze do wpisu
WILL: Krótki przystanek w Amritsarze

Nasz pobyt w stolicy Penjabu był najkrótszym z wszystkich miast na naszej trasie i nie trwał wiele dłużej niż nasza podróż do tego miasta. Po wyczerpujących siedemnastu godzinnach spędzonych w pociągu, w Amritsarze spędziliśmy jedynie nieco ponad jeden dzień. Uciekając z gorącego Rajastanu i udając się na północ liczyliśmy na zdecydowanie niższe temperatury. Niestety i tutaj pogoda okazała się niesprzyjająca zwiedzaniu i spędzaniu czasu na zewnątrz.

W Indiach nie ma ludzi „bezrobotnych”. Każdy ma jakiś sposób żeby zarobić. Jednego z takich facetów spotkaliśmy własnie w Amritsarze podczas szukania hotelu dla siebie. Napotkany na ulicy, powiedzał, że może nam pokazać hotel. Po kilku minutach okazało się, że jego planem było pokazawanie nam różnych miejsc i liczenie, że hotel, który wybierzemy zapłaci mu prowizję za przyprowadzenie klientów.

Po znalezieniu już dla siebie miejsca do spania, przyszedł czas na miejscowe atrakcje. Największą z nich i praktycznie jedyną jest Złota Świątynia, najważniejesze miejsce dla wszystkich Sikhów. Na jej terenie zwiedzających było zdecydowanie więcej niż w słynnym Taj Mahal, bo i świątynia jest pewno od niego piękniejsza. Jednak tutaj większość odwiedzających to pielgrzymi. Przed wejsciem do świątyni należy uważać żeby ubrać się w coś zakrywającego kolana i ramiona. Dodatkowo panuje zasada zakrywania włosów dlatego odpowiednio wcześnej musiałem kupić chustę którą założyłem na włosy.



Po za tym sam sikhizm to bardzo ciekawa religia. Gdy w Ahmedabadzie nosiłem trzy tygodniową brodę indyjscy znajomi pytali czy nie chcę przypadkiem zostać Sikhem. Wyznawcy tej religi (mężczyżni) przez całe życie nie obcinają włosów ani nie golą brody.  Dlatego w Pujnabie, stanie który jest stolicą tej religii większość napotkanych na ulicy mężczyzn nosi turban pod którym skrywa długie włosy.

Po zobaczeniu Złotej Świątyni udaliśmy się do innego ważnego dla Sikhów miejsca, ogródu Jallianwala Bagh. Za czasów panowania Wielkiej Brytanii w Indiach, w 1919 roku, w tym ogrodzie odbywała się pokojowa manifestacja na którą przybyło około 5000 osób. Przybyło na nią również brytyjskie wojsko. Gdy ludzie tam zebrani odmówili rozejścia się, generał Dyer wydał rozkaz strzelania. Ludzie którzy nie mieli gdzie uciekać, ponieważ z parku było tylko jedno wyjscie, w panice wskakiwali do znajdującej się tam studni. Liczba ofiar tego dnia szacowana jest na około 1500 osób. W parku do dzisiaj można zobaczyć ślady po kulach pozostawione w murach okalających cały teren.


poniedziałek, 29 sierpnia 2011, przemo4859

Polecane wpisy

Komentarze
2011/08/29 13:02:45
www.FacebookVideo.blox.pl - Oglądaj PREMIERY KINOWE za DARMO!