Blog > Komentarze do wpisu
WILL: Długo oczekiwany monsun i nieudana obserwacja ptaków.

W tym roku pora monsunowa rozpoczęła się później niż zwykle. Od naszego przyjazdu miejscowi ostrzegali, że może padać ale nic takiego nie następowało. Dopiero w piątek wieczorem czarne chmury zabrały się nad miastem i zaczęło się. Może dlatego, że deszcz spóźnił się o kilka dni teraz nadrabia zaległości. Wystarczy godzina żeby na ulicach pojawiła się kilkucentymetrowa warstwa wody. Jak tylko przestaje padać i woda opada wyłania się z niej warstwa śmieci wyniesiona na powierzchnię.  W taką pogodę lepiej nie wychodzić z ciepłego mieszkania, czasem jednak trzeba.

rower

My niestety musieliśmy. Wczoraj rano nasz szef  (Raag) zabrał nas ma wycieczkę do rezerwatu podziwiać ptaki. Dzień wcześniej wieczorem zapytałem go o pogodę na jutro i stwierdził że rano nie powinno być tak źle. Na początku nie było. O 5:30 rano wsiedliśmy do jeepów i pojechaliśmy za miasto. Całą drogę towarzyszyła nam lekka mżawka. Po dotarciu na miejsce i przedarciu się przez kilkumetrowy pas gęstego błota znaleźliśmy się nad jeziorkiem. Zdążyliśmy zobaczyć jeden gatunek ptaków gdy nagle pogoda pogorszyła się. Deszcz stał się tak silny, że po kilku sekundach byliśmy kompletnie przemoczeni. Szybko zdecydowaliśmy się na powrót do samochodów i powrót do miasta. Siedząc na tylnym siedzeniu jeepa całą drogę czułem jak woda chlapie w moich butach. Jak na złość po kilku godzinach od powrotu pogoda poprawiła się i przestało padać.

riksza

Na koniec dodam, że wraz z porą monsunową zaczęły się problemy z internetem więc czasem mamy problemy z wklejaniem na bieżąco naszych przemyśleń.

poniedziałek, 11 lipca 2011, przemo4859

Polecane wpisy